Czym są słynne "trzy filary"?Gazeta Ubezpieczeniowa, 27 listopad 2007 Od 1999 r. funkcjonuje Polsce nowy system emerytalny, część składki trafia do otwartych funduszy emerytalnych, ZUS utworzył indywidualne konta ubezpieczonych, pracodawcy przekazują pracownikom formularze RMUA, górnicy w wyniku protestów pod sejmem przed wyborami 2005 r. uzyskali zachowanie przywilejów emerytalnych, obowiązywanie możliwości korzystania z wcześniejszych emerytur zostało ostatnio przedłużone na kolejny rok… Czy wszystko zatem w nowym systemie emerytalnym jest jasne? Sprawdźmy. Jedną z powszechnie powtarzanych charakterystyk nowego sytemu
jest to, że jest on wielofilarowy. Podstawową różnicą między tymi systemami jest całkowicie odmienna formuła ustalania świadczenia emerytalnego. W starym systemie ustalanie świadczenia emerytalnego oparte było na zasadzie zdefiniowanego świadczenia, w nowym systemie ustalane będzie w myśl formuły zdefiniowanej składki. Jaka jest różnica między tymi sposobami ustalania wysokości świadczenia? W przypadku zdefiniowanego świadczenia, jego wysokość ustalana jest w oparciu o określoną formułę, często jako procent ostatniego wynagrodzenia pobieranego przez osobę przechodzącą na emeryturę. W Polsce obecnie ta formuła jest bardziej skomplikowana, gdyż wysokość świadczenia uzależniona jest od tzw. kwoty bazowej, równej dla wszystkich oraz relacji pobieranego wynagrodzenia (ograniczonego do 2,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia) do przeciętnego wynagrodzenia oraz sumy okresów składkowych i nieskładkowych, którym przypisuje się odpowiednie wagi przy ustalaniu wysokości świadczenia. Odmienna jest filozofia stojąca za formułą zdefiniowanej składki. W myśl tej filozofii podstawą do ustalenia wysokości świadczenia są odprowadzane w okresie zatrudnienia składki, które tworzą rzeczywisty (w części kapitałowej) lub wirtualny (w części repartycyjnej) kapitał będący podstawą do nabycia lub ustalenia świadczenia. Po przejściu na emeryturę za te środki nabywa się (lub ustala się) świadczenie. W przypadku świadczeń dożywotnich kluczowym czynnikiem wpływającym na przeliczenie kapitału na świadczenie jest dalsza oczekiwana długość życia ustalana na podstawie tablic aktuarialnych. Stąd nowy system wymaga funkcjonowania indywidualnych kont dla każdego ubezpieczonego, zarówno w części repartycyjnej, jak i w części kapitałowej. Indywidualne konta w części repartycyjnej prowadzone są przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, w części kapitałowej przez otwarty fundusz emerytalny, w przypadku filarów dobrowolnych przez instytucję finansową zarządzającą środkami w ramach PPE lub IKE. Cały nowy system emerytalny oparty jest na zasadzie zdefiniowanego świadczenia – dotyczy to zarówno Funduszu Ubezpieczeń Społecznych administrowanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jak i OFE oraz PPE i IKE. Zaletą systemu zdefiniowanej składki jest jego prostota oraz możliwość łatwego przenoszenia zgromadzonych środków między poszczególnymi formami lub instytucjami w ramach części dobrowolnej. Wadą jest przerzucenie ryzyka inwestycyjnego (w części kapitałowej) lub tempa wzrostu funduszu płac (w części repartycyjnej) na ubezpieczonych. Prowadzi to jednak do znacznego obniżenia kosztów systemowych. Oparcie systemu na zasadzie zdefiniowanej składki utrudnia jednak ustalenie wartości przyszłej emerytury i jej relacji do wynagrodzenia (tzw. stopa zastąpienia), gdyż zależy ona w dużym stopniu od stóp zwrotu osiąganych w fazie oszczędzania w części kapitałowej oraz ponoszonych kosztów związanych z uczestnictwem w systemie. Jakie zmiany zaszły w płaconych składkach po wprowadzeniu nowego systemu emerytalnego? W starym systemie pracodawca opłacał jedną składkę na ubezpieczenie społeczne, od wprowadzenia nowego systemu emerytalnego doszło do ubruttowienia wynagrodzeń pracowniczych i podziału składek między pracodawcę a pracownika (ubruttowienie wynagrodzenia miało prowadzić do tego, że efekt podziału składki nie obniży wynagrodzenia netto pobieranego przez pracownika). Jednocześnie podzielono dotychczasową składkę na ubezpieczenie społeczne na cztery składki: emerytalną, rentową, chorobową i wypadkową. Ta ostatnia opłacana jest w różnej wysokości przez pracodawcę w zależności od ryzyka związanego z tym ubezpieczeniem. Jednocześnie dla wszystkich ubezpieczonych wprowadzono ograniczenie wysokości pobieranej w ciągu roku składki emerytalnej i rentowej do 30-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Dla osób, które objęte są nowym systemem emerytalnym i nie zdecydowały o pozostawieniu całej składki w części repartycyjnej, składka emerytalna podlega podziałowi między część repartycyjną i kapitałową (OFE). Ubytek składki transferowanej przez ZUS do OFE jest rekompensowany Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych przez budżet państwa w postaci tzw. dotacji uzupełniającej. Unia Europejska wymusiła na Polsce, by od kwietnia 2007 r. transfery do OFE uważać za transfery poza system finansów publicznych, co znacząco podwyższa deficyt wyliczany dla potrzeb spełniania przez Polskę kryteriów Unii Monetarnej, co może utrudnić podjęcie decyzji o terminie przyjęcia euro, nawet jeśli będzie możliwe zastosowania mechanizmów przejściowych czasowo ograniczających skalę uwzględnianych w statystyce transferów. Istotne z punktu widzenia ubezpieczonych jest, że składka do OFE nie jest nową dodatkową składką, lecz stanowi część dotychczasowej składki i powstała poprzez jej podział. Oszczędności w OFE nie są żadnymi dodatkowymi oszczędnościami, lecz stanowią jedynie odmienne skierowanie części strumienia składek – z części repartycyjnej do części kapitałowej. Dodatkowe oszczędności to jedynie te, które gromadzone są w pracowniczych programach emerytalnych i na indywidualnych kontach emerytalnych. Tam bowiem trafiają dodatkowe środki. Jest to o tyle istotne, że wszystkie szacunki wskazują na to, że stopa zastąpienia (czyli relacja emerytury do pensji) w nowym systemie z części obowiązkowych będzie znacząco niższa niż w starym systemie. W starym systemie stopa zastąpienia wynosiła bowiem około 70%, w nowym systemie szacuje się, że może ona wynosić między ok. 35% a ok. 50%, w zależności m.in. od osiąganych stóp zwrotu, wieku przejścia na emeryturę i dalszej oczekiwanej długości życia oraz kosztów związanych z uczestnictwem w systemie i płci (Stopy Zastąpienia, Projekcje stóp zastąpienia w nowym systemie emerytalnym, Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, Warszawa 2002). Paweł Pelc Autor jest radcą prawnym. Tekst wyraża prywatne opinie autora, a nie instytucji, z którymi jest związany zawodowo.
|