Dobra wiadomość dla ludzi, którzy są członkami OFE. Często zastanawiamy się bowiem ile możemy zarobić po 10 latach członkostwa w OFE. Okazuje się, że o wiele więcej niż byśmy się tego spodziewali. Mimo kryzysu możemy zarobić ponad 5 tys. zł po 10 latach uczestnictwa w otwartym funduszu emerytalnym. Dla porównania na lokacie bankowej zarobilibyśmy 2 tysiące zł mniej.

Dzięki profesjonalnym wyliczeniom wynika, że najbardziej mogą się cieszyć klienci Generali. To oni uzbierali najwięcej na swoich kontach emerytalnych, bo aż 26,7 tys. zł. Z tego 20,5 tys. to ich składki, a 6,2 tys. zł zysk, jaki wypracował dla nich fundusz emerytalny. Na drugim miejscu znalazł się Polsat, który zarobił dla swoich klientów 6086 zł i tuż za nim ING z Pekao - 5,8 tys. zł zysku. Najgorzej zyskali członkowie funduszu Bankowy, którzy przez ostatnią dekadę odłożyli na swoich kontach 25,1 tys. zł. To znaczy, że fundusz zarobił dla nich 4,6 tys. zł.

Gdyby nie było kryzysu finansowego zyski w OFE byłyby na pewno wyższe. W ubiegłych latach wszystkie OFE w Europie Środkowo-Wschodniej miały straty. Oszczędności emerytów w Polce zmniejszyły się o 14 procent. Były to jednak jedne z najmniejszych strat w naszym regionie Europy. 27 procent strat w 2008 r. miały estońskie fundusze emerytalne.

Efektem giełdowych spadków w całej Europie to słabe wyniki funduszy. Ceny akcji tylko na warszawskiej giełdzie w ciągu o 50 procent. Klienci OFE zarobiliby też więcej, gdyby nie opłaty, jakie pobierają od nich fundusze. Jedynym wyjątkiem był Allianz, który pobierał najmniej w porównaniu do pozostałych funduszy. Od tego roku opłata od składki spadła do 3,5 procent, a opłata za zarządzanie w największych funduszach została ograniczona.

Najmniej pieniędzy z opłat oddali członkowie funduszu Allianz i Aviva, tylko 1,6 tys. zł., troszkę więcej ale nadal poniżej 2 tys. zł klienci Warta, Pekao, Axa i ING. Najwięcej liczył sobie fundusz Generali, który najlepiej pomnażał składki swoich klientów, oraz fundusz Bankowy, który ma najgorsze wyniki inwestycyjne. Klienci oddali im w postaci opłat 2,3 tys. zł.