Ostatnio przeczytałam w Gazecie Wyborczej, że rząd zajmuje się obniżką opłat za zarządzanie OFE, czyli obniżką środków jakie PTE pobiera z aktywów za zarządzanie. Od 2010 roku mają zmaleć również opłaty od składek. Pomyślałam sobie, że to znakomita wiadomość. Najwyższy czas coś zmienić, by emerytury były wyższe a nasza przyszłość lepsza. Nareszcie rząd zrobi coś dobrego dla społeczeństwa. Opłaty od składki mają zmaleć do 3,5%. Obecne prawie wszystkie fundusze pobierają je w wysokości 7%. Natomiast opłata za zarządzanie OFE ma jeszcze bardziej zależeć od wielkości aktywów jakimi dysponuje OFE. Tak brzmi projekt ustawy przygotowanej przez rząd-projekt o nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu i organizacji funduszy emerytalnych. Ponoć dzięki tym obniżkom w ciągu 10 lat kieszeni członków OFE zostanie ponad 3 mld zł o tyle zmniejszą się przychody PTE. A w ciągu 40 lat ta kwota ma wzrosnąć do ponad 57 mld zł. Prawda, że super!
KFP chce jednak by Polskie towarzystwa emerytalne pobierały dodatkowe opłaty za zarządzanie OFE po przekroczeniu aktywów 45 mld zł. Rząd proponował, żeby maksymalna opłata wynosiła 15,5 mln zł, a KFP była ta kwota powiększona o 0,01% nadwyżki od tej kwoty. Może to spowodować, że w kieszeni emerytów zostanie 35 mld zł mniej. Ostateczna decyzja ma zapaść w tym tygodniu. Jestem bardzo ciekawa jaką decyzję podejmie rząd. Mam nadzieje, że chociaż raz na naszą korzyść.
