Z powodu pojawienia się w mediach licznych informacji na temat pomysłu rządu aby zmniejszyć część składki emerytalnej, która ma znaleźć się w OFE na rzecz ZUS pojawiły się liczne badania dotyczące tego, czy Polacy wolą OFE czy też ZUS. Z badań tych w skrócie można wywnioskować, że pomimo, iż często opinie na temat ofe nie są najlepsze klienci wolą wybrać fundusz emerytalny niż ZUS. Większość Polaków nie zgadza się z rządową propozycją zmniejszenia wpływów do OFE. Gdyby pomysł minister pracy Jolanty Fedak i szefa resortu finansów Jacka Rostowskiego wszedł w życie, do ZUS z każdej pensji trafiałoby łącznie 16,5 proc., a do OFE tylko 3 proc pomimo, że w tej chwili jest to aż 7,3% pensji brutto pracującej osoby.
Bardzo duży odsetek badanych członków OFE zdecydowanie sprzeciwia się takim zmianom a łącznie jakimkolwiek zmianom zwiększającym udział w ZUS w wypłacaniu emerytur sprzeciwia się ponad połowa badanych. Propozycjom rządu przyklaskuje zaledwie około 20% badanych członków otwartych funduszy emerytalnych.
Z badań wynika, że Polacy są wystarczająco świadomi aby zrozumieć, że wyniki funduszy emerytalnych w dużym stopniu zależą od ogólnej koniunktury i bezpośrednio są powiązane z giełdą. Wybór OFE decyduje w dużym stopniu o przyszłej emeryturze i to daje pewność, że fundusze emerytalne muszą inwestować pieniądze klientów najlepiej jak potrafią aby klienci nie odeszli do konkurencji. Z badań dalej wynika, że zaledwie około 10% członków OFE uważa, że rząd starając się przeforsować taką ustawę kieruje się dobrem obywateli. Pod zdaniem "Nie wiadomo, czy w ogóle będziemy mieć jakieś emerytury, skoro politycy stale przy nich majstrują" podpisuje się aż 70,4 proc. badanych.
