Po przekroczeniu 67 lat będzie możliwe wykorzystanie środków objętych ulgą podatkową. Będzie można odliczyć 4800 zł rocznie, tak przewiduje przedstawiona w poniedziałek autopoprawka do obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o PIT.
Osoby, które zdecydowały się na oszczędzanie w III filarze na emeryturę będą mogły korzystać z ulgi w podatku dochodowych. Według obecnego projektu odliczeniu od podstawy opodatkowania podlegały 12 tys. zł, a po autopoprawce kwota zmniejszy się do 4,8 tys. zł rocznie.
Nowy projekt przewiduje, że zgromadzonych oszczędności nie można byłoby wyciągnąć aż do osiągnięcia wieku emerytalnego. We wcześniejszym projekcie miało to być do ukończenia 60 lat przez kobietę oraz 65 lat przez mężczyznę, natomiast w autopoprawce została podniesiona granica wieku do 67 lat bez względu na płeć. Dopiero po przekroczeniu wieku emerytalnego, emeryt mógłby korzystać ze środków zaoszczędzonych dzięki uldze. Ulgą mogłyby być objęte dochody wyłącznie z pracy, co mobilizowałoby przyszłych emerytów lub rencistów do dostawowej aktywności zawodowej.Dzięki autopoprawce dochód przyszłego emeryta, który oszczędza w III filarze przynajmniej 25 lat byłby o 1000 zł większy.
Pełnomocnik Komitetu Razem Adam Sankowski powiedział podczas konferencji prasowej, że kwestia zabezpieczenia kapitałowego jest bardzo ważna, można z 100 tys. zł dodatkowego kapitału mieć ok. 500 zł wyższą emeryturę. Osoby mniej zarabiające, kobiety oraz osoby prowadzące działalność gospodarczą odprowadzające mniejsze składki do ZUS skorzystają z ulgi. Z badań wynika, że za kilkanaście lat 60 letnia kobieta zarabiająca 2 tys. zł uzyska z ZUS i OFE ok. 860 zł emerytury.
Z badań SGH wynika, że mężczyźni urodzeni w 2007 roku dożyją średnio 72 lat, a kobiety 80 lat. Na starość znaczna część kobiet będzie pozbawiona środków na dalsze przeżycie, ponieważ nie zdążą uzbierać takiej sumy pieniędzy. Należy zwrócić uwagę, że kobiety szybciej przechodzą na emeryturę i krócej na nią oszczędzają.
Prezes Instytutu Studiów Podatkowych, podkreślił, że od zgromadzonych oszczędności, w przyszłości trzeba będzie zapłacić podatek. Kwota do odliczenia jest nieduża, a średnio i tak będzie niższa, ponieważ wielu uprawnionych nie wykorzystuje ulgi w całości, lub w ogóle z niej nie korzysta.
Szef Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski poparł wprowadzenie ulgi podatkowej, gdyż zwiększyłoby to skłonność Polaków do oszczędzania. Polska nie jest krajem, który ma nadmiar kapitału, duża część emerytów żyje w ubóstwie. Wniesiony w ubiegłym roku do Sejmu projekt przewiduje, że pieniądze które stanowią podstawę do ulgi w podatku dochodowym mogłyby być odkładane na kontach bankowych podatnika, w towarzystwach emerytalnych lub innych instytucjach finansowych nadzorowanych przez Komisją Nadzoru Finansowego. Zgromadzone oszczędności byłyby odliczane od podstawy opodatkowania.
