Otwarte Fundusze Emerytalne stanowią II filar systemu ubezpieczeniowego w Polsce. Ich główną cechą charakterystyczną jest to, że inwestują środki zgromadzone na rachunkach klientów. Muszą to robić rozważnie, ponieważ w przypadku wyniku poniżej średniej dla wszystkich OFE właściciele funduszy muszą dopłacać daną kwotę do rachunków oszczędzających z własnych środków. Mniejsze fundusze często śledzą w co inwestują te większe, dlatego ich wyniki inwestycyjne są w zasadzie podobne. OFE inwestują środki najczęściej w akcje i obligacje, by pomnażać nasze pieniądze. Część naszych emerytur z Otwartych Funduszy Emerytalnych miała być więc niezależna od skoków demograficznych. Każdy klient posiada swój indywidualny rachunek, na którym znajduje się wartość środków. To prawie tak jak w ZUS, choć tak naprawdę pieniądze na koncie w ZUS znajdują się w obiegu, ponieważ są wypłacane na bieżące emerytury dla osób które skończyły swoją aktywność zawodową.
Wysokość naszych emerytur z OFE zależeć będzie od długości aktywności zawodowej, kapitału jaki zgromadzimy na koncie emerytalnym podczas wykonywania pracy zawodowej, a także od wyników inwestycyjnych funduszu do którego należymy. Wiele osób ma jednak zastrzeżenia co do II filaru. Boją się, że ich emerytury będą zbyt niskie. Niektórzy uważają, że OFE zarabiają przede wszystkim dla siebie. Opłaty pobierane przez fundusze są co prawda niewielkie na jedną osobę (3,5% wpłacanej kwoty), jednak gdyby je przemnożyć przez środki wpłacane przez wszystkich klientów – wówczas zyski są ogromne. Do tego dochodzą m.in. zarobki akwizytorów, które budzą kontrowersje.
Nie zmienia to jednak faktu, że przynależność do II filaru jest obowiązkowa dla osób urodzonych po 31.12.1968 r. pracujących na umowę o pracę, bądź prowadzących własną działalność gospodarczą.
