Coraz częściej zastanawiamy się jaka czeka nas przyszłość i co będzie się działo z naszymi pieniędzmi ? Czy warto w ogóle oszczędzać i jak to zrobić by nasza emerytura była jak największa.
W dzisiejszych czasach mamy wiele sposobów oszczędzania na przyszłość. Są to:
Pierwszy filar czyli ZUS , który jest obowiązkowy.
Drugi filar to Otwarte Fundusze Emerytalne-obowiązkowy dla osób urodzonych po 31.12.1968r, która pracuje na umowę o pracę, na umowę zlecenie (nie będąc uczniem/studentem lub ma ponad 26 lat), prowadzi pozarolnicza działalność gospodarczą czy odbywa płatny staż.
Trzeci filar a więc wszystkie inne metody oszczędzania na życie, są to na przykład: indywidualne konta emerytalne, fundusze inwestycyjne, polisy oszczędnościowo-ubezpieczeniowe czy nawet zwykłe oszczędzanie pieniędzy na koncie w banku.
Z badań przeprowadzonych przez CBOS wynika że ponad połowa Polaków w wieku produkcyjnym nigdy nie oszczędzała i nie zamierza oszczędzać dodatkowo na emeryturę. Wynika to w dużej mierze z sytuacji materialnej Polaków. Duża część ludzi „chowa pieniądze w skarpecie”, są to przeważnie ludzie starsi, którzy nie mają pojęcia o sposobach oszczędzania.
Skłonność Polaków do oszczędzania na emeryturę jest zatem bardzo mała, zaledwie 13% w wieku produkcyjnym deklaruje, że oszczędza z myślą o emeryturze, a 21% oznajmia , że nie oszczędza, ale zamierza to robić. Ponad połowa osób w wieku produkcyjnym twierdzi, że nie oszczędza na przyszłość i nie zamierza tego robić. Chodzi tu przede wszystkim o rolników indywidualnych rencistów , oraz bezrobotnych. Nasuwa się więc pytanie: dlaczego nie chcemy oszczędzać? A może po prostu boimy się tego co będzie się działo z naszymi pieniędzmi jeśli powierzymy je jakiejś instytucji. Wiele ludzi myśli po prostu, że są okradani i to ich zniechęca.
Minister pracy Jolanta Fedak chce zmienić obecny system emerytalny. Pracując odkładamy ok. 60 proc. składki emerytalnej do ZUSu i do Otwartych Funduszy Emerytalnych w celu zadbania o lepszą przyszłość. Różnica polega na tym że, II filar odkłada nasze pieniądze na indywidualnym koncie i inwestuje, natomiast ZUS przeznacza je na wypłatę bieżących emerytur, jest to część tzw. systemu repartycyjnego. Minister Fedak przy poparciu ministra finansów chce więc zabrać ok. 60 % ze składek na Otwarty Fundusz Emerytalny i przekazać je z powrotem do ZUS.
Powodem takiej decyzji Pani Minister jest łatanie dziury budżetowej. Jednak Minister Fedak podkreśla, że ZUS też może inwestować składki w bezpieczne rządowe obligacje bez pobierania za to prowizji. Zastanówmy się w ogóle czy zmiana ta wpłynie na nasza korzyść czy też nie.
